Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/152

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Wżdy poniewoli uczynisz:        2100
„Bowiem ja prawem starościm
„Sam pójdę do kościoła z nim,
„Z radą rzeczy pospolitej,
„Wyzwolę go przez wolej twej;
„A potym w miejsckim urzędzie        2105
„Ezop tobie rówien będzie:
„Albowiem jest godzien tego,
„Dla pożytku pospólnego“.
Ku Xantowi sie rzucili;
Przyjaciele mu radzili:        2110
„Nikakiej już nie odmawiaj,
„Ochotnie go pospólstwu daj“!
A widząc Xant, iże musiał,
Jawnie przed wszemi zawołał:
„Ezopie! Bądź już świebodny,        2115
„Gdyżeś ludziem tako godny“!
Natychmiast woźny wystąpił,
Glośnie to wszystkim objawił:
„Xant Ezopa, sługę swego,
„Uczynił już świebodnego“.        2120
Tak sie Ezopowi zstało,
Co powiedał przedtym mało:
„Xancie! Tego już bądź pewien:
„Bez twej wolej mam być wolen“.
A gdy już był w swej świebodzie,        2125
Szedł beśpiecznie miedzy ludzie
I kazał, aby milczeli,
Wszyscy pilnie posłuchali:
„Orzel, iż ptakom panuje,
„Toć wam gusło znamionuje,        2130
„Iż niektóry, królem będąc,