Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/133

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„A wielki ogień napalcie!
„Ty, Ezopie, panią zwięży,        1505
„A na ogień rychło włoży,
„Aby więc tamo zgorzała,
„Iż przeciw mnie udziałała“.
Wszystko sie Xantus nadziewał,
Aby sie on kmieć russyć mial,        1510
A chciał panią odejmować
Albo sie za nią przyczyniać.
Ale on tak sobie myślił:
„Cóż ten lepszego uczynił?
„Żonę chce niewinnie spalić, —        1515
„O! by tu moja mogla być“!
Wstawaszy, Xanta naczął żędać,
Aby mało chciał poczekać:
„Bo też chcę po swą żonę iść,
„Więc społem obie dasz spalić“.        1520
Widząc Xant jego prostotę,
Nawrócił się na dobrotę,
A do Ezopa przemówił:
„I owaś mię przewyciężył;
„Już sie nie bój gniewu mego!        1525
„A poznamli cię wiernego,
„Tęć wolą przeciw tobie mam,
„Iż, cię wolnego udziałam“.
Ezop z tego podziękował,
Na wierność się ofiarował,        1530
Rzekąc: „Takoć chcę folgować,
„Iż mi też będziesz dziękować“.
A kiedy drugi dzień nastał,
Xant Ezopa ku łaźni posłał:
„Idź, dowiedz sie co najlepiej,        1535