Strona:PL Bronisława Ostrowska - Opale.djvu/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z kwiatów lecą krople rosy...
...Aż fujarka zcichła wraz,
Jeno echem wtórzy las...
«Graj!»



Upalny wstaje dzień,
Słońce żarem sypie w mchy,
Czasem chmura rzuci cień,
Pył się złoty górą skrzy,
A sosnowych wiech igliwie
W blasku chwieje się leniwie
Od gorących ziemi tchnień.

Chór koników w trawie dzwoni,
Wonnym lepem kapią drzewa,
Czasem w chaszczach żar przewiewa,
Żar żywicznej, skwarnej woni.

Owce brodzą w morzu ziela
Między sosen rude pnie,
W ziołach brzęczy much kapela,
Moc południa w słońcu tchnie.

A z daleka szumi bór,
I żywota pieśni młodej
Stuwiekowych ech rapsody
Rozszumiały niosą wtór.