Strona:PL Bronisława Ostrowska - Opale.djvu/017

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.




MIŁOWANIE
(Fragmenty).

I.


Jak małe dzieci, co się w nocy boją,
Do swej słonecznej modliłam się Pani,
By utuliła smutną duszę moją,
Białe swe ręce położyła na niej
I tam powiodła, gdzie gwiazdy się roją
Nakształt pszczół złotych w błękitnej otchłani
I w wielkiej trwodze migocą i brzęczą,
Gdy mgła owionie je siecią pajęczą.

By mię powiodła ta Pani w roztoczy,
Idąc przedemną, jak anioł skrzydlata,
A gdy nas bezmiar milczeniem otoczy
I gdzieś z gwiazdami niebieskiemi zbrata,
Żeby mi ręką zasłoniła oczy
I znów przywiodła do ludzi i świata,
Z duszą, co świateł zalana potokiem
Na nędze ziemi patrzy jasnem okiem.