Strona:PL Boy - Antologia literatury francuskiej.djvu/121

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z „ROZPRAWY O METODZIE“.[1]
Część pierwsza.

Zdrowy rozum jestto rzecz ze wszystkich na świecie najlepiej podzielona, każdy bowiem sądzi, iż jest w nią tak dobrze zaopatrzony, iż nawet ci, których we wszystkiem innem najtrudniej jest zadowolić, nie zwykli pragnąć go więcej niźli posiadają. Nie jest prawdopodobne, aby się wszyscy mylili w tej mierze; raczej świadczy to, iż zdolność dobrego sądzenia i rozróżniania prawdy od fałszu (a to, ściśle biorąc, nazywamy zdrowym rozsądkiem lub rozumem), jest, z natury, równa u ludzi. Tak więc, rozbieżność mniemań nie pochodzi stąd, aby jedni byli roztropniejsi od drugich, ale jedynie stąd, iż prowadzimy myśli swoje rozmaitemi drogami i nie rozważamy tych samych rzeczy. Nie dość bowiem mieć umysł bystry, ale główna rzecz dobrze go zażywać. Największe dusze zdolne są go największych występków, zarówno jak do największych cnót; a ci, którzy idą nawet bardzo wolno, jeśli idą wciąż prostą drogą, mogą posunąć się o wiele dalej, niż ci, którzy biegną, lecz oddalają się od niej.

Co do mnie, nie sądziłem nigdy, aby umysł mój był w czemkolwiek doskonalszy niż umysł pospolitych ludzi: często nawet pragnąłem mieć myśl równie chybką, lub wyobraźnię równie jasną i dokładną, albo pamięć równie obszerną i przytomną co niektórzy inni. A oto, zdaje mi się, jedyne właściwości, które stanowią o doskona-

  1. Descartes, Rozprawa o metodzie dobrego powodowania swoim rozumem i szukania prawdy w naukach, przełożył Boy, Gebethner i Wolff.