Strona:PL Boy - Antologia literatury francuskiej.djvu/011

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


taigne’a ustawicznym materjałem do studjów porównawczych nad człowiekiem. W Montaigne’u krystalizuje się psychologiczny kierunek francuskiej umysłowości; poznanie siebie, poznanie duszy ludzkiej, oto droga, którą przedewszystkiem poszła ta literatura i której trzyma się aż do ostatniej doby.
Montaigne oświadcza się bardzo głośno przy katolicyzmie, ale, pod tą ortodoksją, kryje sfinksowy nieco uśmiech sceptyka. Wszelka myśl ludzka, to czcza chimera — zdaje się mówić — czyż warto dla tej chimery przewracać świat, zwłaszcza czy godzi się dla niej mordować i palić ludzi? Montaigne jest duchem jakby obcy tym swarom: jest on, jak wielu ówczesnych ludzi, którzy dostali się pod czar klasycznego Odrodzenia, wpół-poganinem. Plutarch, świeżo przełożony na francuskie przez Amyota (1513—1593), jest jego Biblją.
Odrodzenie staje się we Francji nietylko przemianą myśli, ale i obyczajów. W twarde i surowe życie feudalnych zamków wnika jakgdyby gorący promień włoskiego słońca, a wraz z nim powiew wolności, swobody... Za przykładem włoskich dworów, dwór francuski stara się być ogniskiem życia artystycznego i towarzyskiego; Franciszek I czuje się w obowiązku popierać nauki, chronić nawet i podejrzanych pisarzy przed szponami groźnej Sorbony. Jeszcze bardziej „renesansową“ jest siostra jego Małgorzata, królowa Nawary, autorka Heptameronu, kobieta niepospolita wiedzą, talentem i charakterem.
Ten francuski renesans obyczajowy odzwierciedla się w pamiętnikarzu, który skądinąd kątem jedynie mieści się w literaturze, w Brantomie (1540—1614). To kobieta,