Strona:PL Bolesław Leśmian-Napój cienisty.djvu/192

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


PO ŚMIERCI


W przestworów niepokoje
Chmur spodem, niebios dnem
Lecimy obydwoje
Pośmiertnym gnani snem.

— „Czy widzisz drogę pylną?“ —
— „Stóp czyichś widzę ślad...“
Tak śpieszno nam i pilno
Zobaczyć inny świat!...

— „Znasz nicość, mgłą topazu
Przelśnioną tu i tam?...“
— „Znam dziwnie i odrazu,
Na niewidziane znam!“ —

— „Jakież tu inne kwiaty!
I jaki inny las!“
To nie te jeszcze światy,
I jeszcze nie ten czas...

Trzeba nam dalej płynąć,
Za kresem ścigać kres,
I w śmierci się rozminąć
I spotkać się wśród łez.