Strona:PL Ballady, Legendy itp.djvu/177

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


W tej kaplicy, co tu stoi
W jaworowym lesie,
Święty Krzysztof na ramionach
Boże dziecię niesie.

Wśród podróży ustawicznie
Na kiju się wspiera;
Pierś się wznosi; groźnem okiem
W mglistą dal spoziera.

Wokół wrogi. Starzec ukląkł
I modli się długo:
Pomóż, Boże, w naszej biedzie
I Ty, wierny sługo!

Wciąż pośpieszasz, a my stoim,
Nie wiedząc gdzie droga...
Pomuż, Święty wielkoludzie,
Przyjacielu Boga.

Nosisz innym bezustanku
Zbawiciela świata,
A my, Czesi, nań czekamy
W smutku setne lata.

A my, Czesi, nieboracy
Giniem ustawicznie:
Zejdź-że do nas z Panem Bogiem
Prosimy cię ślicznie.