Strona:PL Ballady, Legendy itp.djvu/140

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Posłyszysz złotych liści szumy — —
„Dzień święta wciąż tu boży“.

Tak stara niańka nam śpiewała,
Przędząc u kołowrotka;
Dziwną tęsknotą jakąś brzmiała
Każda tej pieśni zwrotka.

Jam marzył znaleźć raj ów błogi
W tym ciemnym życia lesie,
Więc nic dziwnego, że cios srogi
Pieśń niańki w serce niesie.

Uczułem ducha mego nędzę,
Oko się moje łzawi...
Staruszka składa na bok przędzę
I tak mi szeptem prawi:

— „Nie smuć się, głos mi jakiś wróży,
„Że wejdziesz w las ów ciemny,
„W nim zerwiesz kwiat bez kolców róży
„I ujrzysz raj tajemny“.

Jam wierzył niańce. Znać był dany
Staruszce głos proroczy,
Przez mgły przyszłości i tumany
Los dlań mój był przezroczy.