Strona:PL Antoni Kucharczyk - Wiersze, piosnki z naszej wioski.djvu/190

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Co się teroz u nos dzieje.
Słuchać zgroza, serce mdleje,
Cłek niepewny życia kwili,
Tak się ludzie rozbestwili.
Cłek niepewny jest zbawienia...
Ani życio ani mienia.
Rewolwery, bomby, noże,
O ratuj nas, Dziecię boże!
O Jezusku, boże Dziecię,
O najcudowniejszy kwiecie,
Daj nam ludziom dobrej woli
Pokój, wybaw nas z niewoli.
Żegnam Cię, Dziecino bozo,
I Twą Matuleńkę hozą.
Niechaj będzie pokwalony,
Jezus Chrystus narodzony!


III.
Wielkopolanin.


Do Jezuska ukochania
Przyszedłem tu od Poznania,
By w największej Jemu skrusze
Złożyć polskie serce, dusze...
O! łaskawe boskie Dziecię,
Nasze dzieci Prusak gniecie.
Jezusku Józef Maryo!
Niemcy nasze dzieci biją!
Tak mszczą się na polskiem dziecku,