Strona:PL Antoni Kucharczyk - Wiersze, piosnki z naszej wioski.djvu/072

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Na dożynek lub majówkę,
I w kieszeni mam gotówkę.
Bywa czasem w nocnej dobie,
Na skrzypeczkach gram ja sobie,
Księżyc mi przyświeca mile,
Jakie błogie są te chwile.
Wśród tej nocy, ciszy, cienia,
Te marzenia i wspomnienia
Skrzypki moje opłakują,
Odtwarzają, odśpiewują.
Gdyby mi pół świata dano,
Lecz za to odebrać chciano
Me skrzypeczki i piosenki,
Nie dałbym ich wydrzeć z ręki.
Skrzypeczki me ulubione,
Ukochane, wypieszczone,
Czy w mem życiu róże, ciernie,
Zawsze mi posłużą wiernie.
Gdy z pod mej stygnącej ręki
Konać będą me piosenki,
Skrzypeczki mi jaworowe
Zagrają »Requiem« grobowe.
Tylko mi tam już do nieba
Skrzypeczek nie będzie trzeba,
Bo tam w niebieskiej radości
Nie kończy się pieśń wieczności.