Strona:PL Antoni Kucharczyk - Wiersze, piosnki z naszej wioski.djvu/032

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Lecz gdy Bóg nań nareszcie i nędzę dopuści,
Cała zgraja przyjaciół zaraz go opuści.

Obłuda, kłam, pochlebstwo i inne podłoty,
To są najlepiej płatne tegoczesne cnoty;
Kto się w nich nie wyćwiczy, niemi nie uzbroi,
Ten się na swej posadzie pewno nie ostoi.

Tak to żyją Polacy... a Ojczyzna święta
Drugi wiek na trzech krzyżach męczeńskich rozpięta,
Kona wolno... Czy skona przy czwartym rozbiorze,
Który jej gotujemy?... Nie daj tego Boże!...