Ta strona została przepisana.
Niedługo śpiewać pięknie
Potrafisz, patrząc w dal:
Twe serce rychło pęknie,
Bo je rozsadzi żal.
Oj, próżno pieśnią darzysz
Bezludny dziki kąt:
Samotny tu przybyłeś
I sam ulecisz stąd.
ZNOWU ŚPIEWAM.
Znowu śpiewam! Mojej pieśni
Znów dziś biją zdroje!
Znowu bracia niech rówieśni
Ujrzą duszę moję!
Dolę chcę, niedolę lichą
Opowiedzieć w rymie...
Całe-m lato siedział cicho —
Będę śpiewał w zimie!
Kiedy życia czar zanika,
I wesele kona:
Kiedy zamilkł śpiew słowika,
A już kracze wrona;
Gdy się wątłe lasu szaty
Stają pastwą burzy,
I mróz rzeźbi złudne kwiaty, —
Można-ż milczeć dłużej?
Gdy na niebie niema słońca,
Tej życia osłody:
Kiedy zima trwa bez końca,
I panują chłody;