Byście radą mi pomogli,
Jak człowieka stworzyć mam.
„Bądźcie mi pomocne, dzieci,
Lecz pomyślcie dobrze wprzód!
Na nasz wzór ma być stworzony.
Bez wad żadnych, pełen cnót!
„Bo mu władcy berło daje
I z płomienia mego skrą,
By powietrze opanował,
Mórz ogromy, ziemię tę.
Jego mocy ma się poddać
Wszystko tutaj, wzdłuż i wszerz:
Ptak w powietrzu, ryba w wodzie,
Oraz w lesie — dziki zwierz.“
Radę trwoga ogarnęła:
„Niech człowieczek — proch i dym —
Ma w powietrzu władzę z czasem
Przyjdzie w niebie spór wieść z nim!“
Przeto Bogu tak odrzekli:
„Stwórz człowieka na nasz wzór,
Daj mu rozum, daj potęgę,
Nie daj tylko — skrzydeł z piór.
„Nie, nie wolno mu mieć skrzydeł —
Miecza musi mu być dość!
Niech nie wchodzi ten do nieba,
Kto posiada ziemską włość!“
„Macie słuszność — Bóg odrzecze —
Mądry wasz anielski sąd;
Lecz wyjątek jeden zrobię —
Jeden wasz poprawię błąd.
Strona:PL Antologja poezji żydowskiej (red. Hirszhorn) 1921.pdf/219
Wygląd
Ta strona została przepisana.