O, czemu serce w bólu drga,
I strasznie pierś kołata?
Ach, czemu mnie ogarnia lęk,
Gdy kwiaty włędnąć poczną,
Gdy wiatru pierwszy dziki dźwięk
Zwiastuje zimę mroczną.
Ja nie wiem, co ten znaczy strach
I co mych łez przyczyną:
Wiem tylko, że co rok w tych dniach
Łzy dziwnie chętnie płyną;
Wiem tylko, że mnie dotknął cios,
Że pełna pierś żałoby,
Że w głębi duszy szepce głos:
Patrz, groby, groby, groby...
STWORZENIE CZŁOWIEKA.
Gdy Najwyższy tworzył ongi
Ten nasz przecudowny świat,
Czynił tak, jak żywnie pragnął,
Nie słuchając żadnych rad: —
Wszystko wedle własnej woli,
Li na własny bacząc plan,
A robotę długą, trudną
Doskonale spełnił Pan.
Lecz gdy doszedł do człowieka,
Jakoś mniej mu gładko szło, —
Zwołać przeto był zmuszony
Uskrzydloną radę swą.
„Wysłuchajcie mnie, anieli!
Zebrać się kazałem wam,