„Ciemięzco, nietylko mych kwiatów tyś złodziej
I trumny twej moje są deski!
„Nietylko twa trumna, lecz całun twój biały,
I pomnik twój, razem z nagrobkiem,
Co masz tylko — nasze to znoje ci dały,
To wszystko jest naszym dorobkiem!“
Duch skończył i w górę się wzbijał z szelestem,
A gromy nie ścichły i wycie;
Wciąż wołał: „Czekajcie, już mądry dziś jestem,
Za wszystko wy nam zapłacicie!“
Ze strachu-m się zbudził, lecz ducha wyrazy
Po dziś mi na jawie się roją:
„Mojemi nietylko są kwiaty i głazy,
Lecz wszystko własnością jest moją!“
DO ZDOBYWCÓW ŚWIATA.
Troszeczkę mniej, troszeczkę więcej...
Czemu tak gnasz, do stu tysięcy!
Ty łowco nikłych cieni?!
Czy płód podłości twej i siły
Wraz z tobą pójdzie do mogiły,
Lub śmierć na życie zmieni?
Mąż czarny ostrzem lśniącej kosy
Najlepsze wytnie kwiaty, kłosy
Na życia twego błoni;
Nie weźmie darów — jest bez skazy,
Wykona czasu wnet rozkazy,
I nikt cię nie obroni.
Niech tylko śmierć się z tobą zmaga —
Wnet pierzchnie moc twa i odwaga...