Strona:PL Antologia poetów obcych.djvu/223

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

I głowę z uśmiechem pod stryczek dał śmiało,
I zawisł na stryczku, i jeszcze się śmiał...

∗             ∗

Cóż matka? cóż odzież znaczyła jej biała?
O! święte jej kłamstwo, świat odda mu cześć!
Tak, matka go zwiodła, bo matka oń drżała,
By nie drżał, gdy będą na szafot go wieść.

Wład. Sabowski.