Strona:PL Anakreon.djvu/63

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Obym cicho żywot cały
Spędził w pięknych kobiet gronie,
Śpiewał, tańczył śród biesiady,
Grając na swym barbitonie.



43. BOGACTWO.

Gdyby, kto złota ma obficie,
Mógł sobie za nie kupić życie,
Gromadził-że bym je bez końca,
By, przy spotkaniu śmierci gońca,
Rzec mu: — Bierz złoto, każdą rzecz
Zabieraj ztąd, i ruszaj precz!

Lecz gdy daremnie marzyć o tem,
Ażeby śmierć przekupić złotem,
Co się mam próżno skarżyć, jęczyć,
I widmem złota duszę dręczyć!
Wszelka tu troska na nic zda się,
Skoro śmierć przyjdzie w swoim czasie.

Lepiej mi więc bez troski żyć,
Z druhem przy słodkiem gwarzyć winie;
A jeśli Afrodyta skinie,
Gotowym na jej rozkaz być.