Strona:PL Anakreon.djvu/56

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Gdy taneczne suną pary,
Jak na skrzydłach pędzę — stary,
Hej, Kubebo! miej gotowe
Kwiaty, uwieńcz moją głowę.
Precz mi starość! Ja w zawody
Tańczę, pośród młodych — młody,
A niechaj mnie też drużyna
Poczęstuje miarką wina:
To starego siły skrzepi.
I zaśpiewa on wam lepiej,
I, gdy sok zaszumi w głowie,
Wesołego coś opowie.



35. W PÓŹNEJ STAROŚCI.[1]

Jak mi też włosy posiwiały,
Na skroniach i na głowie całej;
Mnie nie oszczędzał czasu pęd,
Wymiótł staremu zębów rzęd,
Iściznę życia zburzył całą,
Tak, że niewiele z niej zostało. —

Wzdycham też ciężko: w państwie Cieni
Na lepsze nic się nie odmieni;
W Hadesie smutne jest mieszkanie,
I przepadł, kto się tam dostanie;
Bo kogo śmierć w Podziemie strąca,
Nigdy nie wraca już w kraj słońca.


  1. Hades jest właściwie imieniem boga Piekieł (Pluton), ale też bierze się i za samo piekło, czyli podziemie do którego zstępują cienie umarłych.