Strona:PL Anakreon.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


12. DO ŹREBCA.[1]
(Allegorja, w której poeta opiewa, że próżnym jest opór Erosowi).

Żrebiaku tracki, czemu z pogardą
Spozierasz na mnie, dajesz oznaki
Lekceważenia? Mniemasz ty hardo,
Błędnie, żem jeździec ja ladajaki.

Gdybym chciał tylko, bez trudów wielu
Uzdę-ć założyłbym między szczęki,
I za kierunkiem szedłbyś mej ręki
Zgodnie, powolnie, do mego celu.

Teraz po łące stąpasz wyniośle,
Skaczesz i wierzgasz w bezmyślnym szale,
Ufny, boś dotąd nie nosił wcale
Jeźdźca, co mistrzem jest w swem rzemiośle.



13. NIEWIASTY.

Macierz przyroda wołom dała rogi
A koniom kopyta żywe;
Zające w skoczne opatrzyła nogi,
Lwie szczęki w zęby straszliwe,
Zwinne zaś ryby w pletwy, by pływały,
Loty wziął od niej pierzastych ród cały,
Męże odwagę zuchwałą.
— „A czyż niewiastom nic się nie dostało?“

  1. Trackim mianuje poeta źrebca, gdyż konie trackie uchodziły za najdzielniejsze w Grecyi, i jazda tracka podobnież.