Strona:PL Allan Kardec - Księga duchów.djvu/024

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


względem moralnym. Dwie główne okoliczności, nie mogące ujść oka uważnego badacza, objaśniają całe to zjawisko. Pierwszą jest dźwignia, za pomocą której ruch koszyka odbywa się, i tak: samego już przytknięcia palców do brzegów koszyka na to wystarcza; z innej strony rozpatrzenie się bliższe, dowodzi niepodobieństwa nadania ręką dokładnego kierunku ołówkowi tak oprawionemu. Niepodobieństwo staje się szczególniej widocznem, gdy dwie lub trzy osoby staje przy koszyku jednocześnie: najprzód potrzebną byłaby cudowna zgodność ruchów, a następnie, wymagałoby to równejże zgodności myśli, przy dawaniu odpowiedzi na zrobione zapytania. Prócz tego zachodzi tu inne nie mniej dziwne zjawisko, szczególniej zadanie utrudniające, mianowicie, zmiana charakteru pisma każdego objawiającego się Ducha, co się za każdą razą powtarza, gdy Duch ten sam powraca.
Wypadałoby chyba przypuszczać, że pośrednik posiada zdolność zmieniania charakteru na kilkadziesiąt rozmaitych sposobów, i szczególniej może spamiętać pismo, odpowiadające każdemu Duchowi.
Drugą ważną okolicznością, która wypływa z właściwości samychże odpowiedzi, jest ta, że często w zdaniach naukowych lub oderwanych, odpowiedzi pośrednika przechodzą zupełnie jego zdolności; piszącego zwykle bez zeznania o tem, co się pod jego ręką pisze, a nawet, co zdarza się często, nierozumiejącego albo i nie słyszącego zapytania, albowiem takowe może być zadawane w języku, którego on nie rozumie lub na pamięć, jak i to, że odpowiedzi bywają odbierane w tymże samym języku w jakim zrobiono pytanie. Zdarza się też często, że koszyk z własnego popędu, bez poprzedniego zapytania, am pisać zaczyna i to w przedmiocie niespodziewanym.
Odpowiedzi te w niektórych wypadkach, noszą na sobie pieczęć tak głębokiej mądrości i są tak trafne, objawiają tyle myśli wzniosłych, tak czystych, że mogą tylko chyba pochodzić od umysłu wyższego, nacechowanego najczystszą moralnością; innym razem znowuż bywają tak lekkie, puste i gminne, że rozum sam nie zgadza się, by mogły one pochodzić