Strona:PL Alexander Kraushar - Pieśni Heinego.djvu/217

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XCII.

Mieszka przy mnie Don Henrico,
Co to pięknym jest nazwany,
A komnaty nasze dzielą,
Cienkie tylko z drzewa ściany...

Płoną damy Salamanki,
Gdy on błądzi ulicami,
Wąsik czarny, mina strojna,
Otoczony zawsze psami...

Lecz gdy wieczór już się zbliża...
Sam w pokoju biedny siedzi,
W ręku trzyma mandolinę,
I jak przez sen ciągle bredzi...

I po strunach palcem trąca,
Śpiewem głosi swe kochanie,
Ach! Jak gniewa mnie i draźni,
Ustawiczne to brzdąkanie...