Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VII.djvu/306

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
Juliusz.

Lorka powiada: i owszem.

Anastazius.

Omlet smakowałby może lepiéj?

Juliusz.

Być może, ale omlet za ciężka potrawa.

Gustaw (z nieśmiałością).

Wolę indyka.

Juliusz.

Lorka woli indyka.

Anastazius.

Zdaje się jednak, że omlet...

Juliusz.

Ach nie hamuj instynktu lękliwéj natury. — Cóż potém będzie?

Jan.

Naleśniki.

(Ślepy skrzypek i arfistka siadają przy drzwiach i późniéj zaczynają grać.)
Juliusz.

Wyborna ale zbyt ciężka potrawa. — Może lepiéj dać plumpuding z rumem, palący się.

Anastazius.

Zdaje się, że naleśniki...

Juliusz.

Płomień rozwesela. (do Jana) Dasz plumpuding.

Jan.

Jakie wino?