Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VII.djvu/301

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

złożyć wexel! nie miałbym po co wracać do Wrocławia.

Karol.

A więc czekajmy cierpliwie.

Anastazius.

Czekajmy? — Dobrze Pan mówisz, czekajmy.

(Słychać dzwon odźwiernego.)





SCENA VII.
Anastazius, Karol, Juliusz, Gustaw, Jan.
(Juliusz i Gustaw przebrani za damy; służba przenosi rzeczy do pokoju na lewo.)
Jan (do służby).

Pod numer czwarty. Apartament confortable przygotowany dla Panny Lita & Compagnie. Confort zadziwiający, ale nie spodziewaliśmy się już dzisiaj.

Anastazius.

Miałyżby to być?.. tak, to one.

Karol.

Truchleję.

Jan (wstrzymując się od śmiechu)

Panie nic nie rozkażą?

Juliusz.

Na teraz nic... (Jan odchodzi) Proszę Panów powiedzieć nam z łaski swojéj, czy nie przybył kto dziś do tego hotelu z Wrocławia.

Anastazius.

My jesteśmy z Wrocławia. Pani raczysz dowiadywać się zapewne o reprezentanta domu Wrocławskiego Lita & Compagnie.