Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom VII.djvu/281

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
Karol.

Ach, tak jest! — ale niestety nie chwilowéj — sprzedano przyszłość moją. — Słuchajcie, może mi dacie jaką dobrą radę.

Juliusz.

Zasiadajmy więc do rady — ja prezyduję.

Karol.

Dom handlowy Wrocławski Lita & Comp. z domem Gdańskim Lita junior & Comp. zawarł układ przed trzema laty, podług którego ja mam pojąć za żonę Laurę, moją kuzynkę. W razie, gdyby która strona nie mogła lub nie chciała dotrzymać słowa, jest wtenczas obowiązaną zapłacić drugiej 30.000 talarów.

Juliusz.

A kuzynka stara?

Karol.

Lat ośmnaście.

Juliusz.

Brzydka?

Karol.

Nie znam jéj, ale mówią, że ładna.

Juliusz.

I bogata?

Karol.

Ha, bogata.

Juliusz.

I czegóż ty chcesz?

Gustaw.

Na oślep zająłbym twoje miejsce.