Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom IX.djvu/062

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


SCENA V.
Ciż sami, Laura.
Elwin.

Ależ dla Boga, państwo wystawiacie mnie na śmieszność — nie jestem doktorem.

Laura.

Przepraszam, przepraszam, chciałam powiedzieć: zatrzymaj się Panie profesorze, mam z Panem pomówić.

Warski.

I ja także miałbym z kuzynką pomówić.

Laura (wskazując drzwi).

Bądźże tak grzeczny mój profesorze i zaczekaj w moim pokoju. Znajdziesz tam kilka książek, ale ostrzegam, ani jednéj filozoficznéj.





SCENA VI.
Laura, Warski.
Warski.

Boję się kochana kuzynko, czy ja nie zrobiłem wielkiego głupstwa, grzecznie mówiąc.

Laura.

Cóż takiego?

Warski.

Chciałem wydać córkę za mąż jak najpredzéj, głównie dlatego, że wtenczas dopiero miałbym nadzieję otrzymać twoją rękę. Skorzystałem więc z szalonego postępowania Antonji, ale kiedy chwyciłem