Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom IX.djvu/030

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ciec!.. (do Dormunda na stronie) Nie zdradź nas, jeżeliś człowiek honoru.

Warski.

Antonjo, odejdź.(Antonja odchodzi.)





SCENA V.
Dormund, Warski.
Warski (z ukłonem).

Jestem Karol Warski. Z kim mam honor mówić?

Dormund (z ukłonem).

Dormund, do usług.

Warski.

Doktor prawa i adwokat krajowy?

Dormund.

Tak jest.

(Siadają na wezwanie Dormunda.)
Warski.

Chciej Wielmożny Wać Pan Dobrodziéj uwiadomić mnie łaskawie, czy masz żonę?

Dormund.

Nie.

Warski.

Dobrze. Pozwolisz Wielmożny Wać Pan Dobrodziej zapytać się jeszcze, grzecznie mówiąc, czy mam ukontentowanie znajdować się w jego pomieszkaniu?

Dormund.

Tak jest.