Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom IV.djvu/207

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
AKT II.


SCENA I.

Pan Jowialski, Janusz, Szambelan,
(po prawej stronie w rzędzie).
Pani Jowialska, Szambelanowa,
(po lewej siedzą)
Helena,
(za nimi przy stoliku, z książką w ręku)
Ludmir.

(w środku w głębi śpi, nawznak leżąc na kanapie. Wszyscy w kaftanach tureckich. Czas jakiś milczenie — na migi rozmawiają i poprawiają swoje ubiory)
Ludmir (ziewa głośno i przeciągając się).

Tom się wyspał, jaż mi w nosie wierci — oczów otworzyć nie mogę — musi już być het z południa. (ziewa) Austerya jak się patrzy nie ma co mówić, dobrze em sy dzień przepędziuł. — Wypiułem coś grubo; ba, nie bardzo na trzech. — Dwie kwarty wódki (zadziwienie wszystkich wzrastające) garniec miodu, dwa garnce piwa, i więcej nic... ba, prawda, kwartę krupniczku. (ziewa)