Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom III.djvu/245

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Urszula.

Nie, Agato, dokończ dzieła chwalebnie zaczętego, teraz jeszcze nie będziemy sądzić, tylko badać winowajcę. Waszeć tymczasem gdzieindziéj jesteś potrzebną. Przejdź miasto wzdłuż, wszerz, wkoło i wróć wszystko do należytego porządku.

Agata.

Czyż nie lepiéj, abym badaniu przytomną była? abym przed sądzeniem wiedziała o co rzecz idzie?

Urszula.

Nacoto wiedzieć? już ja powiem, winny czy niewinny.

Agata.

Ale zastanów się Waszeć...

Urszula.

Oświadczyłam moją wolę.

Agata.

Ale jednak...

Urszula.

Rozkazuję.

Agata.

Idę więc, idę (na stronie). Patrzcie! jak urosła: „rozkazuję!“

Doręba. (do Agaty na stronie).

Nie zapomnij, królowo serca mojego!