Strona:PL Aleksander Fredro - Dzieła tom III.djvu/214

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Doręba.

Idź, idź, nie trać czasu.

Makary (na stronie).

Ach, cóżto za młodzież teraz!





SCENA XII.
Doręba, Kasia, Błażej.
Doręba.

Kasiu, czy mnie kochasz, teraz daj dowód. Wszelkie moje starania i namowy daremne; głuche na głos rozsądku, zniewieściałe dusze.

Kasia.

Tegom się spodziewała.

Doręba.

A póki rzeczy w tym stanie zostaną, my tu z sobą połączeni być nie możemy.

Kasia.

Cóż czynić wypada? czegóż odemnie żądasz?

Doręba.

Uchodźmy skrycie.

Kasia.

Jakto? skrycie dom porzucać?

Doręba.

Niema innego sposobu.