Strona:PL Adam Mickiewicz - Poezje (1929).djvu/083

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
XX

AMALJA

Z SZYLLERA


Najpiękniejsza, jako anioł z raju,
Najpiękniejsza nad wszystkie dziewica;
Wzrok jej luby, jako słońce w maju,
Odstrzelone od modrych wód lica.

Pocałunek jej, ach! nektar boski!
Jako płomień gubi się w płomieniu,
Jak dwóch fletów żeniących się głoski,
Ku rajskiemu nastrojone pieniu.

Serce z sercem zbiega, zlatuje się, ściska,
Lice z licem zbiega się, drży, pali;
Dusza w duszy tonie — ziemia, niebo pryska,
Jak w stopionej około nas fali.

Niemasz jej! Daremnie, ach! daremnie
Myślą ścigam za pamiątek cieniem.
Niemasz jej! i wszelka rozkosz ciemnie,
Jako lekki dym uszła z westchnieniem.