Ta strona została przepisana.
X.
DRAMAT NANTESKI.
Tymczasem pędził Gaston drogą do Nantes, zostawiając pocztyliona daleko po-za sobą, i robił trzy mile na godzinę. Tak przebył Sèvres i Versailles.
Stanąwszy w Rambouillet, gdy dzień szarzeć zaczął, zobaczył pocztmistrza i pocztyljonów, zajętych koniem, któremu dopiero co krew puszczono. Koń leżał na środku ulicy i zaledwie oddychał.