Ta strona została przepisana.
szność: wierzę w tę przepowiednię, bo i ona się spełniła, jak poprzednie. Ale tym razem wyznaję, żeśmy już zgubieni.
I skazani jedną przejęci myślą rzucili się nawzajem w objęcia swoje a potém modlili się pospołu.
— Jakżeż pan każesz? zapytał kat.
— Niepotrzeba tym panom rąk wiązać, skoro nam słowo swoje dadzą: są żołnierzami i szlachtą.