Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/742

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

zaś jesteśmy szlachtą, i niewinni, posłuchamy więc stojący wyroku naszego.
— Jak zechcecie, panowie, lecz odsłońcie głowy, bo mówię w imieniu króla.
Jeden Talhouet miał kapelusz na głowie i zdjął go.
Wszyscy czteréj z odkrytą stanęli głową, opierając się jeden na drugim, bladego czoła lecz z uśmiechem na ustach.
Woźny cały wyrok przeczytał, i nikt mu ani szemraniem najlżejszém ani téż najdrobniejszą oznaką zdziwienia nie przeszkodził.
A gdy skończył, zapytał Pontcalec:
— Dla czegóż mi mówiono, że mnie uwolnią, skoro oświadczę zamiary Hiszpanii względem Francji? Hiszpania jest krajem nieprzyjaznym, oświadczyłem, cokolwiek o jjé planach mogłem widzieć, a jednakżeż skazanym zostałem. Dla czegóż to? Więc komissja złożona jest z nikczemnych, którzy podstępnie działali przeciwko obwinionym?
Woźny nic nie odpowiedział.