Ta strona została przepisana.
VIII.
OSTATNIE WIDZENIE SIĘ.
Tymczasem Gaston pełen uniesienia radości wbiegł byt z szklarni, bo go opuścił tłoczący go strasznie ciężar, który od pierwszéj zaraz chwili przyłączenia się do związku, tak go przygniatał, że zaledwie usiłowania Heleny niekiedy tylko ulgę mu przynieść zdołały.
Teraz po owych krwawych marzeniach zemsty, nastąpiły sny złote miłości i sławy. Helena nie była już tylko kobietą