Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/72

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

gdzie teraz wasza królewska mość usiadłeś, siedział... to jest w śnie moim.
— Rozumie się! zawołał książę.
— Siedział młody i ładny chłopiec, niemający więcéj jak lat piętnaście lub szesnaście, ale taki jakiś dziwaczny, taki niezwyczajny, jakby jaka młoda panienka; tylko, że po łacinie mówił.
— Ach, cóż to ty prawisz, moja Myszko!
— Wreszcie, po całogodzinnéj rozmowie o przedmiotach teologicznych, — po rozprawach bardzo zajmujących o ś. Hieronimie i Augustynie, po uwagach nadzwyczaj światłych o Jansenismie, wystaw sobie wasza królewska mość, śniło mi się, że usypiam.
— Tak dalece, że i teraz śni ci się, że śnisz.
— Nie inaczjé, i to wszystko zdaje mi się być tak powikłanym, żem bardzo ciekawa rozwiązania. Nie mogąc sama przyjść z tém do końca, wiedząc, że żądać tego od Julii byłoby daremném, udaję się więc do waszéj królewskiéj mości, który wielkim jesteś wieszczbiarzem, jak to sam