Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/712

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— I czy wiesz biedny chłopcze, który ich ślepém byłeś narzędziem, jakie oni mieli zamiary? Otóż te szlachetne serca przedsięwzięły oddać ojczyznę obcym i wykreślić Francją z liczby państw i wielkich narodów. Jako szlachta powinni byli dać przykład odwagi i cnoty obywatelskiéj, a dali przykład podłości i zdrady. I cóż? nic nie odpowiadasz, spoglądasz w ziemię. Może szukasz sztyletu swojego? leży u nóg twoich; podnieś go, jeszcze czas.
— O, jaśnie oświecony panie! zawołał Gaston, składając dłonie, wyrzekam się moich zamysłów morderczych; wyrzekam ich się, złorzecząc im, i u stóp waszéj królewskiéj mości błagam o przebaczenie. Ale jeżeli przyjaciół nie ocalisz, wtedy na klęczkach proszę, każ mnie wasza królewska mość przed spólnikami moimi stracić. Gdy oni umrą a ja pozostanę przy życiu, honor mój z nimi umrze. Późniéj wasza królewska mość, że tu chodzi o honor imienia, jakie córka jaśnie oświeconego pana miała nosić.