Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/710

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

od mordercy zbrodniarzem: ojcobójcą! bo wszakżeż jestem niemal ojcem twoim? dodał — książę, podając mu rękę.
— Litości, jaśnie oświecony panie!
— Szlachetne masz serce, Gastonie!
— A wasza królewska mość szlachetnym jesteś księciem, i odtąd ciałem i duszą do waszéj królewskiéj mości należę: gotowym przelać całą krew moję za jednę łzę Heleny, za jeden wyraz waszéj królewskiéj mości.
— Dziękuję ci, Gastonie, odrzekł książę z uśmiechem; wynagrodzę szczęściem to poświęcenie twoje.
— Wasza królewska mość szczęśliwym mnie czynisz. O panie! Bóg mnie karze, że mi tak wielkie dobro za tyle złego, jakie popełnić chciałem, wasza królewska mość oddajesz.
Rejent się uśmiechnął na to uniesienie radości naiwnéj, gdy drzwi zlekka uchylono, i weszło domino zielone. Zbliżało się zwolna, a Gaston się cofnął, jak gdyby był odgadł, że ono koniec jego szczę-