Ta strona została przepisana.
VII.
PRZEBACZENIE.
— Powstań pan, ozwał się rejent.
— Nie, o nie, jaśnie oświecony panie, krzyknął Gaston uderzając czołem ziemię, o! jam u nóg waszéj królewskiéj mości umrzéć powinien.
— Umrzéć! przecież widzisz, że ci przebaczam.
— Oh! ukarz mnie wasza królewska mość, przez litość, bo chyba, że mną strasznie pogardzasz, skoro mi przebaczyć możesz!