Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/70

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

że się ma z winem tak samo, jak z kochankami.
— Rozumiem, a ty nie masz tak rozległéj pamięci.... To pewna, że jesteś, nietylko najodważniejszą dziewczyną, ale zarazem i najpoczciwszą, jaką znam. Ty, bo nie jesteś hipokrytką, i książę westchnął.
— Skoro więc jaśnie oświecony pan to z téj strony bierzesz.....
— To co?
— Zadam ja kilka pytań jaśnie oświeconemu panu.
— Dobrze.
— Znasz się wasza królewska mość na snach?
— Jestem wróżbitą.
— Więc mi jaśnie oświecony pan możesz wytłómaczyć mój sen?
— Lepiéj aniżeli ktokolwiek inny. A jeżeli się zatchnę, to mam przecież opata przy sobie, który mnie dwa miliony rocznie kosztuje, by odgadnąć dobre i złe sny w mojém państwie. Więc gadajże co ci się śniło.
— Wiesz jaśnie oświecony pan, że znu-