już udać się do swojego dawnego mieszkania pod Muids d’amour, ażeby go nie poznano i nie przyaresztowano. Nie śmiał także kazać zbudzić którego z nożowników, by kupnem puginału nie wzniecić podejrzenia. Powiedział więc sobie, że za przybyciem do Moneceaux potrafi jakąkolwiekbądź broń dostać.
Ale im więcéj się zbliżał, czuł, że nie tyle mu broni co odwagi zbywa. Odbyła się straszna w jego wnętrzu walka: duma i ludzkość biegły z sobą w zapasy, i musiał w pamięci swojéj przywołać przyjaciół uwięzionych, osądzonych, skazanych na śmierć okrutną i hańbiącą, ażeby tym strasznym obrazem utwierdzić się na nowo w przedsięwzięciu swojém. To téż gdy powóz zatrzymał się przed pawilonem pałacu w Monccaux, czoło jego zimnym oblane było potem, pomimo mrozu silnego i śniegu, który wszystko pokrywał w około; i z przestrachem pod maską swoją: słowo Już! wyszeptał.
Otworzono drzwiczki u karety, i potrzeba było wysieść. Nadto poznano i powóz
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/692
Wygląd
Ta strona została przepisana.