— Tak jest. Czyliż zamiar nasz nie jest zarazem i zamiarem waszéj ekscelencji?
— Posłuchaj mnie: sądzę, że człowiek nic nad siły swoje przedsiębrać niepowinien. Są rzeczy, których spełnienu, zdaje się, że sam Bóg jest przeciwnym; są pewne ostrzeżenia, które mu mówią, by zaniechał przedsięwzięcia swojego. Otóż myślę, że byłoby bezbożnością niestosować się do nich, pozostać głuchym na ów głos tajemniczy. Nasze zamiary nie udały się, mój panie, nie myślmy przeto już o nich.
— Przeciwnie, jaśnie oświecony panie, odrzekł Gaston głosem ponurym, myślmy raczéj więcéj jak kiedykolwiek o nich.
— Jesteś zapamiętałym! zawołał rejent z uśmiechem, jakżeż możesz chcieć wytrwać w przedsięwzięciu tak niepodobném do wykonania na teraz, a nawet szatanem!
— Mam na myśli, jaśnie oświecony panie, naszych przyjaciół uwięzionych, osądzonych i skazanych, jak mi to pan d’Argenson powiedział; czeka ich szafot, od
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/682
Wygląd
Ta strona została przepisana.