się świece. Widok materjałów piśmiennych ożywił w nim myśl jakąś okropną, bo cała twarz jego nagle piekielną zajaśniała radością.
Zadzwonił. Urzędnik służbowy wszedł.
— Przynieś mi pugilares z powozu mojego, rozkazał.
Uskuteczniono to w jednéj chwili, poczem Dubois kilka papierów z chciwością ujął, coś na nich dopisał z złowrogim wyrazem uciechy, schował znowu do pugilaresu i kazał się zawieść do palais-royal.
W tym czasie spełniono rozkaz rejenta i roztwarły się podwoje dla Gastona de Chaulay.
Wbiegł on z pośpiechem i stanął wprost przed rejentem. Rejent rękę mu podał.
— Jakto! pan tutaj? zawołał książę, udając zdziwienie.
— Tak, jaśnie oświecony panie, doznałem cudu za pomocą dzielnego kapitana la Jonquière: urządził wszystko do ucieczki swojéj; zażądał widziéć się zemną, niby to w celu porozumienia się co do
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/680
Wygląd
Ta strona została przepisana.