Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/678

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

— I cóż córka waszéj królewskiéj mości?
— Ona umrze!
— Ej nie! Poznawszy lepiéj osobę, zapomni o nim; a wasza królewska mość wydasz ją za jakie książątko niemieckie albo włoskie.... n. p. za księcia Modeny, którego panna de Valois nie chciała.
— A jam go chciał ułaskawić!
— Sam siebie ułaskawił: uważał to za rzecz pewniejszą. Wyznaję, iżbym to samo był zrobił.
— O ty! bo ty nie jesteś szlachcicem, ty nie przysięgałeś.
— Mylisz się wasza królewska mość, przysięgłem że ochronię jaśnie oświeconego pana od zrobienia niedorzeczności, i udało mi się.
— Już dobrze, nie mówmy więcéj o tém, zwłaszcza przy Helenie. Sam ją o tém uwiadomię.
— A ja tymczasem schwycę zięcia waszéj królewskiéj mości.
— Nie! uciekł i niech z tej ucieczki korzysta.