Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/65

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

z jednéj kieszeni duży zwój papierów, a z drugiéj, kamizelkowej, mały ołówek srebrny, i począł na marginesach robić notatki z gorliwością zupełnie teologiczną, wśród dymiących jeszcze półmisków i butelek na wpół dopiero próżnych.
— Jeżeli ten książę miałby kiedyś stanąć na przeszkodzie linii starszéj, byłbym bardzo nieszczęśliwym. I gdzież jest ten, któryby śmiał powiedzieć, że wychowuję dzieci moje w nadziei osiągnienia tronu?
— Przysięgam waszéj królewskiéj mości, żem zachorował, ozwał się Dubois.
— Ach, moja młodsza córka Jansenistką, starsza filozowką, a mój syn jedynak teologiem! Nie posiadam się ze złości. Daję słowo, że chciałbym spalić tych wszystkich, co taki zły wpływ wywierają.
— Nie czyń wasza królewska mość tego, boby mówiono, że idziesz torem wielkiego króla i pani de Maintenan.
— Niechżeż więc sobie żyją. Ale pojmujesz-że tego mazgaja, który już pisze jakieś in-folio? A to potrzeba rozum postra-