— O, wiem ja jeszcze coś lepszego! od księcia dowiem się już naprzód dokąd ciebie wyślą, i zamiast pojechać za tobą, wyprzedzę cię raczej. Wysiadając z powozu powitasz mnie zaraz, bym ci osłodziła pożegnanie z Francją. A potém, śmierć tylko sama jest już niepowetowaną: późniéj król może cię ułaskawić...., a może późniéj jeszcze, czyn, za który dzisiaj karanym jesteś, będzie ci jako zasługa policzony. W tedy powrócimy do Francyi, i nic nam już nie przeszkodzi powitać znowu Bretaniją, tę kolebkę miłości naszéj, ów raj najdroższych wspomnień. Ale mówżesz mi! zawołała głosem, w którém niecierpliwość i najwyższe odbrzmiewało uczucie, mówżesz mi, że dzielisz nadzieję moję, żeś spokojny i szczęśliwy!
— O, tak, moja Heleno, tak! Jestem szczęśliwy, bo teraz się przekonywam dopiéro, jaki to anioł mnie kochał! O tak Heleno, mówię ci, że wolę jednę godzinę takiéj miłości a potém śmierć, aniżeli życie długie bez kochania.
Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/638
Wygląd
Ta strona została przepisana.