Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/622

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

de Cinq-Mars i kawalera Ludwika de-Rohan.
— Więc jesteś na wszystko przygotowanym, nawet i na śmierć?
— Przygotowałem się do niej w dniu, w którym przystąpiłem do związku: to tylko konspiratora tłumaczy, że godząc na czyje życie, sam własne naraża.
— I cóż ta młoda dziewczyna zyszcze na tym ślubie?
— Jaśnie oświecony panie, mam majątek, chociaż bogatym nie jestem, a ona jest ubogą; mam nazwisko, ona go nie ma: radbym jej więc moję imię i majątek zostawił. Prosiłem króla, ażeby majątek mój nie uległ konfiskacie i ażeby imienia mego nie zbezczeszczono; gdy się dowie dla jakiéj to uczyniłem przyczyny, przychyli się zapewne do mojéj prośby. Gdy umrę nie zostawszy jéj mężem, posądzą ją, że była metressą moją: będzie zgubioną, zniesławioną! i wszelka dla niéj przyszłość zaginie. Przeciwnie, gdy przez protekcją waszéj ekscelencji, o którą z wzniesionemi rękoma błagam, uzyskam pozwo-