Przejdź do zawartości

Strona:PL A Dumas Córka rejenta.djvu/613

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

ze śmiechem wszystko przyrzekła czego żądał. Widzisz jak dotrzymuję słowa.»
«Oddalił się więc nieco a pan Herment przystąpił bliżéj.»
«I zaczęła się rozmowa, przy której ruchy, inne od słów wyrzeczonych, miały znaczenie.”
— «Pani masz szczerych przyjaciół, ozwał się Herment, przyjaciół wysoko położonych, którzy się panią zajmują.»
«Przypomniała mi się oczywiście pani du Maine.
— «O mój panie; zawołałam, czy masz jakie polecenie do mnie?
— «Cicho! poszepnął Herment, pokaz mi pani język.»
«Jakżeż mi serce uderzyło.»
Gaston położył rękę na swojém sercu i ono biło także gwałtownie.
— «I cóż mi pan przynosisz?»
— «O, nic, chyba samego siebie; ale przyniosą pani przedmiot w mowie będący.»
— «I cóż to jest? powiedz pan!
— «Wiadomo jak łóżka w bastylji są