Ta strona została przepisana.
III.
NIENAWIŚĆ RODZINNA.
Wróciwszy do swojego pokoju, Gaston był zniewolonym odpowiadać Dumesnil’owi i Pompadourowi, czekającym na wiadomość od niego. Stosownie do przyrzeczenia danego d’Argensonowi, Gaston nic nie mówił o osądzeniu swojém; uwiadomił ich tylko, że był surowiéj, jak poprzednie razy, badanym. Nakoniec pragnąc przed śmiercią kilka napisać listów, prosił Dumesnil’a o światło. Papier i ołówek miał od gubernatora, jak to wyżej powiedziano.