Ta strona została przepisana.
II.
Było już w pół do siódméj a zatém i ciemno zupełnie. Gdy więc Gaston wrócił do swojego pokoju i drzwi za nim zamknięto, pobiegł natychmiast do komina i zawołał:
— Kawalerze! he!
Dumesnil się odezwał.
— Byłem z wizytą.
— No i cóż?